Kościuszki 10
Radomsko 97-500

Strzelectwo

ogół aktywności związanej z użyciem broni palnej lub broni pneumatycznej, zarówno bojowym, jak i sportowym, myśliwskim oraz rekreacyjnym. Czasem termin ten jest używany w odniesieniu do użycia innych typów broni zdolnych do miotania pocisków, zwłaszcza łuku i kuszy

Więcej

O nas

Klub Strzelecki „RYKOSZET” LOK w Radomsku powstał‚ w maju 2015 roku na bazie koła LOK w Radomsku. Klub zrzesza osoby, których pasją jest strzelectwo. Można u nas strzelać rekreacyjnie jak i całkiem na poważnienie, strzelać by wygrywać zawody,

Więcej

Nasza licencja

Klub jest członkiem Łódzkiego Związku Strzelectwa Sportowego (ŁZSS), a także Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego (PZSS), posiada aktualną licencję uprawniającą do udziału we współzawodnictwie w sporcie strzeleckim w dyscyplinach: pistolet, karabin i strzelba gladkolufowa.

Wiecej
Stare_Maxisko
Kategoria:

Jak to zwykła mawiać moja ciocia z ameryki, dzwoniąc w lutym -"Spóźnione, ale szczere, życzenia wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego nowego roku Piotruś!". Chyba nie musze dodawać, że nie jest to moja ulubiona ciocia...

Ale za to w imieniu włodarzy, mojego ulubionego klubu strzeleckiego, już jak najbardziej chciałbym uroczyście ogłosić! Wesołe były Święta! Szczęśliwy jest nowy rok! Jeszcze ze dwa dni i znowu będziemy się pytać o to ile przedłużenie licencji kosztuje, na jakie konto wpłacać i jak opisać przelew, żeby pani księgowa nie dostała okresu miesiąc przed czasem (w sumie to nie wiem jak działają kobiety...) i ile składka członkowska i czemu tak drogo hue hue. Ogólnie w 2021 posypał mi się kolimator, (chyba dwa razy nawet) dwa Lucky Luke i test FBI się nie odbyły, troszkę chorowaliśmy i niepokojąco poszerzyłem swoje umiejętności kucharskie. Trudno więc jakoś optymistycznie podsumować tamten kończący się rok, wiec tylko napiszę, że dzięki inflacji mamy więcej pieniędzy wirus jest już w odwrocie! Kolejny rok! Już w tym my mu pokażemy! Dbajcie proszę o siebie Kochani i zróbmy wszystko co w naszej mocy, żeby nadchodzący rok był lepszy niż mijający! Napędzany nadal świąteczną atmosferą i bimbrem wujka Radzia, ślę od klubu dla Was i Waszych rodzin moc miłości i ciepła, z których korzystajcie ile chcecie w tych trudnych czasach! Obyście w tym roku strzelali gorzej od nas, ale lepiej od wszystkich innych!

Do zobaczenia!

Stare_Maxisko

Witajcie Rykoszety i Rykoszetki!

Ostro zaczynamy rymem, bo rok już się kończy i Prezio i tak nie będzie miał mi z czego karę dowalić. Taka mała piosenka na początek, żeby się dobrze czytało (klik). Jedziemy.

Odbyły (odbyty hehe) się ostatnie już zawody w tym roku! Frekwencja nie była zbyt duża, bo leniuszki już wyrobiły sobie starty i nie ma powodu by w takie dzikie mrozy (+1.0 °C) narażać siebie i swoje zabawki. Przybyli tylko najtwardsi i najtwardsze koksy i koksiary. Pogoda serio była słaba, śnieg najpierw sobie spadł, a potem żeby było śmieszniej zaczął topnieć. Woda kapała z dachów i drzew, więc w przerwie od strzelania grzaliśmy się w bunkrze, przytulając do piecyka i poruszając ważne życiowo tematy – czyli jak to w wojsku piło się spirytus, tak żeby się nie udusić (no, bo ile o strzelaniu można gadać c’nie?).

Stare_Maxisko yyy znaczy się, Prezio Jacek :-)

Witajcie Rykoszety i Rykoszetki, dziś nietypowo, bo piszę ja – Prezio Jacek!

W całym kraju świętowaliśmy rocznicę odzyskania przez nas niepodległości i z tej okazji moja kochana siostrzenica (czyli córka mojej siostry) zaprosiła nas na recital u niej w szkole, gdzie miała m.in. śpiewać patriotyczne piosenki i recytować wiersze, razem z innymi dzieciaczkami. A jak wiecie dzieciaczki śpiewają, tańczą i recytują przeuroczo i za nic w świecie nie chcielibyśmy tego przegapić… Ale co? Co tam? Zawody są w Rykoszecie? Sorry Bejbe, może w przyszłym roku. NAGRAJ WUJKOWI FILMIK, LOF JU! Jedziemy strzelać!

Stare_Maxisko

Witajcie Rykoszety i Rykoszetki!

W końcu udało się zrobić zawody z cyklu Lucky Luke! Ktoś pamięta dlaczego nie odbyły się poprzednie dwie edycje? Bo ja nie… ale to już nieważne. Ważne, że z powodu ich absencji tęsknota za bieganiem z karabinem po brzegi wypełniła nasze serca. Ganianie z bronią za dziećmi wokół bloku przestało być zabawne po wizycie dzielnicowego, a gdy zamieniłem karabin na worek ziemniaków, to dzieci przestały tak żywo reagować i ludzie zaczęli pukać się po głowach… Dziwnych i głupich mamy z Anią sąsiadów. Nic im nie pasuje. Jak biegałem z karabinem, to wezwali policję, a jak z ziemniakami to psychiatryk… najlepiej nic nie robić… No i jeden rudy członek klubu zrobił ochroniarskie papiury i pilnuje teraz amunicji, jej poprawnego wydawania oraz wpisów w książce. Oczywiście kiełbasy nikt nie przyniósł… „dziękuję” … „koledzy”.

 

Stare_Maxisko
Kategoria:

Witajcie Rykoszety i Rykoszetki!

Śpieszę z zawiadomieniem – bo miałem to zrobić tydzień temu. Moi drodzy – w najbliższą niedzielę na naszej strzelnicy, odbędzie się mały kursik przygotowawczy do egzaminu na patent strzelecki. Obecność osób starających się o patent jest obowiązkowa! Usiądziemy sobie na kanapie żeby omówić kilka spraw dotyczących bezpieczeństwa podczas strzelania oraz przebiegu samego egzaminu. Oczywiście Dziubki nie zwalnia to Was z czytania i zapoznania się z naszą ukochaną ustawą zwaną „Ubojką” (a powinno być uobiaką – tak będę się upierał), ale część praktyczną, czyli tą przy której najbardziej trzęsą się ręce, postaramy się omówić z każdej strony, tak żebyście podchodzili do patentu z błyskiem w oku i źdźbłem żyta między zębami. W międzyczasie odbędzie się trening dla regularnych strzelców i strzelczyń, więc oczywiście kursanci też będą mogli sobie strzelić to i owo. No i na koniec najmilsza sprawa – kasa, mamona, forsa! (Forsa, forsa Italia!). Prosimy żebyście przybyli przygotowani, bo o ile na kursie dzielimy się wiedzą po koleżeńsku (za darmo) to za wystrzelaną później amunicję musicie normalnie zapłacić. I mógłby ktoś kiełbasy przynieść. Nie dla psa. Dla mnie tongue-out

Do zobaczenia w niedzielę!