Witajcie Rykoszeci i Rykoszetki!
Święta za nami, pożegnanie zimy za nami... Najwyższy czas zatem rozpocząć nasze cykliczne zawody w strzelaniu statycznym i dynamicznym! Jako pierwsze w naszym kalendarzu, zawsze są snajpery, a zatem... postali przez święta? To na co czekają! Na ziemię bach! Karabiny kali er 22LR w dłoń i strzelać mi tu na 100/200m!
Nawet nie wiecie jak nam przykro, że nie mogliśmy się pojawić na pierwszym, inaugurującym sezon snajperze (Anka zawsze coś wymyśli, a tu urodziny, a to imieniny eh te kobiety...) i musicie mi wierzyć na słowo, że żal rozrywa moje serce, bo rozum już rwie się do rywalizacji! Zazdrościmy bardzo wszystkim, którzy mieli okazję się spotkać i zmierzyć ze sobą. Obiecujemy przy okazji, że na następnym snajperze już będziemy z brakiem amunicji, ale chęciami do walki!
Zanim przystąpiliśmy do walki, kolega Albert dołożył wszelkich starań, żebyśmy nie strzelali po chaszczach i ładnie ostrzygł ośkę 200m od samego stanowiska, aż po kulochwyt. Dzięki temu zabiegowi, trawa nam nie blokowała widoku tarcz, ale za to miraże już jak najbardziej. Ale z tym już chyba sobie nie poradzimy nigdy. Zawodników nie było zbyt wielu, ale nadal całość nam zajęła czas aż do obiadu, razem z posprzątaniem.
Najlepsza na pierwszych zawodach w strzelaniu na 200m okazała się Ania z 10-tki Sulmierzyce. Drugi był nasz Rykoszetowy Hubert, a trzeci Marek (też nasz).
Na 100m wygrał Boguś, zaraz za nim był znowu Hubert, a trzeci Tomek - wszyscy Rykoszetowi.
Oczywiście wyniki są na naszej stronie <tutaj> a nawet chyba kilka zdjęć się uchowało... <tutaj>.
Serdecznie gratulujemy zwycięzcom udanego otwarcia sezonu, przegranych zachęcamy do bardziej intensywnych treningów, a wszystkim razem i każdemu z osobna chcielibyśmy podziękować za wzięcie udziału! Zawsze miło Was u nas gościć, więc tym bardziej...
Do zobaczenia na strzelnicy!