Jak działa nabój

Pierwsze prace nad amunicją scaloną pojawiają się na początku XIX wieku, kiedy próbowano stworzyć nabój scalony w łusce papierowej. Pionierskie prace Francuza Pauly nie doprowadziły do sukcesu. Udało się to dopiero w połowie wieku Niemcowi Dreysemu, ale wynalazek łuski metalowej i zapłonu bocznego, dokonany niemal w tym samym czasie w Ameryce, szybko usunął w cień naboje papierowe. W końcu XIX wieku zapłon boczny ustąpił centralnemu i nabój przybrał formę, jaką znamy do dziś. Ostatnim przełomem w budowie amunicji było wprowadzenie w 1884 roku prochu bezdymnego.

Współczesne pistolety i rewolwery strzelają wieloma różnymi rodzajami nabojów, różniących się kalibrem, energią pocisku, jego rodzajem i przeznaczeniem. Inne naboje używane są do broni sportowej, inne do broni przeznaczonej do samoobrony, jeszcze inne do myśliwskiej. Pociski też są różne, zwykle w zależności od rodzaju strzelania strzelec ma do wyboru wiele ich typów i rodzajów. Same naboje mogą służyć do wielu rodzajów broni, niektóre mimo konstrukcji wskazującej na przeznaczenie do rewolwerów (wystająca kryza) mogą służyć także do pistoletów, np. Desert Eagle we wszystkich wersjach poza .50AE strzela tylko nabojami rewolwerowymi, takimi jak .357 Magnum, .41 Magnum czy .44 Magnum. Inne z kolei, mimo budowy predestynującej je do użycia w pistoletach (wtok zamiast kryzy), mogą być używane w rewolwerach, choć zwykle wymaga to użycia specjalnych ładowników zapobiegających wpadaniu nabojów do wnętrza komór (np. naboje 9x 19 Parabellum w rewolwerach Rugera P-100 czy .45 ACP w S&W M1917).

A zatem jak zbudowany jest współczesny nabój i jak on działa?

Wszystkie typy nabojów scalonych składają się z nietepujących komponentów: łuski, spłonki (w przypadku amunicji bocznego zapłonu nie występuje oddzielny element w postaci spłonki – jej rolę spełnia dno łuski, w której zaprasowany jest materiał inicjujący) , ładunku miotającego (ładunku prochowego) i pocisku.

Łuska łączy wszybudowa naboju copystkie komponenty naboju w jedną całość. W jej dnie – w przypadku naboju centralnego zapłonu – osadzona jest spłonka nieduży blaszany zasobnik w kształcie miseczki, zawierający małą ilość substancji chemicznej, wybuchającej przy uderzeniu przez iglicę. W przypadku amunicji bocznego zapłonu brak jest spłonki jako oddzielnego elementu – jest ona niejako zespolona z łuską (ładunek inicjujący umieszczony jest w dnie łuski). Grot iglicy rozbija mieszaninę; zapłonową na kowadełku, które w zależności od systemu zapłonu stanowi część łuski (system Berdana) lub oddzielny element (system Boxera). W przypadku amunicji i broni bocznego zapłony iglica uderza w krawędź dna łuski ( stąd nazwa „boczny zapłon”) w wyniku czego „spłonka” rozbijana jest nie o kowadełko a tylną powierzchnię komory nabojowej (bębna) broni.

Eksplozja spłonki powoduje zapłon ładunku miotającego, umieszczonego wewnątrz korpusu łuski (dna łuski). Cząsteczki eksplodującej spłonki przedostają się do wnętrza łuski. W przypadku broni centralnego zapłony – przez kanaliki ogniowe, będące odpowiednikiem otworu zapałowego broni odprzodowej, a w przypadku broni bocznego zapłonu bezpośrednio. W zależności od systemu ogniowego kanaliki (lub czasem jeden kanalik) mogą być umieszczone w centralnej części dna łuski (Boxer) lub na obwodzie kowadełka (Berdan).

przekroj_splonek

Zapłon prochu wyzwala bardzo gwałtowną reakcję chemiczną, podczas której wydziela się duża ilość ciepła i powstają duże ilości gazów spalinowych, zamkniętych w małej objętości łuski; powodują one bardzo wysokie ciśnienie. To ciśnienie działa z jednakową siłą na wszystkie strony, a więc na dno łuski, jej ścianki i dno pocisku. Jedynie pocisk daje się ruszyć z miejsca, dając ujście ciśnieniu, które wyrywa z wylotowej części łuski osadzony tam pocisk i przepycha go przez lufę, nadając mu zależną od masy pocisku, ciśnienia gazów i czasu działania na pocisk (długości lufy) prędkość i energię. Ciśnienie gazów prochowych potrafi nawet w broni ręcznej osiągać bardzo wysokie wartości. Nabój 9×19 Parabellum daje ciśnienie około 2500 bar, naboje karabinowe generują ciśnienia do 4000 bar. Specjalne naboje „wysokiego ostrzału” używane do kontroli jakościowej broni wytwarzają ciśnienia do 7000 bar. Przy wartości 12 000 bar ciśnienie jest już tak wysokie, że może spowodować uszkodzenie broni: rozerwanie lufy, ścięcie rygli. Rezultatem działania gazów prochowych jest nadanie pociskowi prędkości, zwanej początkową. Prędkość ta maleje wraz z oddaleniem pocisku od lufy, a jej wytraceniu towarzyszy spadek energii, jaką pocisk może razić cel. Zwykle broń ręczna służy do strzelania na odległość do 50 metrów. Rozgrywane są jednak także zawody polegające na strzelaniu z broni krótkiej na większe odległości, do tarczy, ale także do ciężkich stalowych celów (np. tzw. poperów czy sylwetek zwierząt). Broń taka wymaga amunicji zdolnej wyrzucić pocisk o takiej masie i z taką prędkością, by jeszcze na odległość 100, a nawet 150 metrów zachował on wystarczającą energię, żeby przewrócić sylwetkę ważącą nawet do 10 kilogramów.

Dobrze wyszkolony strzelec potrafi umieścić z odległości 25 metrów zawartość magazynka w okręgu, który można nakryć dłonią, ale są konkurencje sportowe, w których to nie wystarcza, i żeby liczyć się w ogólnej punktacji, rozrzut nie może przekroczyć 3 centymetrów. Oczywiście, takich zawodów także nie rozgrywa się przy użyciu broni noszonej na co dzień pod pachą.

Osiąganie takich rezultatów wymaga lat intensywnego treningu, doświadczenia, wyczucia broni i specjalnej amunicji. W tym ostatnim przypadku nawet nie chodzi o wysoką jakość wykonania – po prostu niektóre typy amunicji nie pasują do niektórych pistoletów sportowych. To nieprzystosowanie amunicji nie jest oczywiście wymówką dla słabych strzelców, jeżeli ktoś nie umie strzelać, to nie pomoże mu żadna amunicja, chyba że z samonaprowadzającymi pociskami. Doświadczenie i dogłębna znajomość tajników broni i amunicji pozwalają strzelcom z czołówki światowej poprawiać wyniki i śrubować rekordy do poziomów niedostępnych zwykłym śmiertelnikom. Większość z nich nie używa na zawodach amunicji produkcji fabrycznej, sami składają swoje naboje, decydując o tym, jakie pociski i jak umieszczą, w jakich łuskach, z jaką porcją i gatunkiem prochu. Precyzja ręcznego ładowania, jeżeli strzelec rozporządza odpowiednim sprzętem, zwykle przewyższa wielkoseryjną produkcję fabryczną, gdzie dla osiągnięcia wielkiej szybkości produkcji na liniach mechanicznych ustanawia się odpowiednio szerokie tolerancje, tym węższe, im wyższej klasy amunicja.