Featured

5 snajper normalny jak ceny benzyny... gotowy

Witajcie Rykoszeci i Rykoszetki!

Pewien mędrzec podszedł do mnie ostatnio na ulicy i zapytał "czy dam mu pięć zlotych?". Bardzo zafrapowało mnie to pytanie, zwłaszcza dlatego, że skupiłem się na ubiorze ów jegomościa. A przyznać trzeba, że wyglądał na żula. Zapytałem się go więc "Na co wydasz moje ciężko zarobione pieniądze, Sensei?". Odpowiedział, że "Dzięki moim drobnym, będzie podróżował przez odmienne stany świadomości i odkrywał to co wszechświat próbuję przed nami schować!". Dałem mu piątaka. Kupił wiśniowe wino "Snajper". Wypił i zwymiotował na przystanku, po czym zgarnęła go psiarnia... NAJLEPIEJ WYDANE PIŃĆ ZŁOTYCH W TYM ROKU!

Musicie przyznać, że związek z zawodami strzeleckimi jest OCZYWISTY, więc proszę się nie dziwić, że musiałem się podzielić z Wami tą opowieścią. Trzeba przyznać, że Sensei zanim został "ogarniety" przez kolegów miał całkiem niezłą pozycję strzelecką - leżąc. Czyli taka jaką wszyscy mieli na obecnych zmaganiach. A strzelaliśmy dwie kategorie, czyli na 100 i 200 metrów. Oczywiście warunki były wspaniałe więc pociski z naszych karabinów latały gdzie chciały i jak im się podobało. Jak zawsze pojawiają się nowe twarze, a stare się zmieniają, więc w sumie też wyglądają "nowo" co możecie zaobserwować w naszej galerii <tutaj>(wstawić link). Dla tych co dopiero się wdrażają w strzelectwo statyczne - popatrzcie sobie na wyniki <tutaj>(wstawić link). Dlatego tych co im się nie chce zaglądać, to w dużym skrócie wyglądało to tak:

Podium w strzelaniu na 100m wyglądało tak:

1 TATARA Tomasz (RYKOSZET  Radomsko)
2 STĘPIŃSKA Anna (10-ka Sulmierzyce)
3 CIELECKI Bogusław (RYKOSZET Radomsko)

A podium na 200m tak:

1 NOWAKOWSKI Daniel (RYKOSZET Radomsko)
2 CIELECKI Bogusław (RYKOSZET Radomsko)
3 TATARA Tomasz (RYKOSZET Radomsko)

Popatrzcie sobie na ten skrót i przyzwyczajcie się, że z nimi będziecie przegrywać. Przynajmniej do czasu, aż skrzyknę ekipę i "naprawimy" im karabiny 😇. A musicie wiedzieć, że w mojej ekipie jest wyżej wspomniany pan Sensei, który zna tajne techniki obalania snajperów i jest mi winien przysługę. Ale jakoś póki co, nie zachęcałem go do wzięcia udziału w zawodach. Was jak widać zbytnio zachęcać nie trzeba, bo zawsze jest kilka zmian zajętych i musimy siedzieć do obiadu, albo nawet i dłużej. Co bardzo lubimy i absolutnie nie narzekamy. Absolutnie. Jeżeli kłamię, to niech mnie piorun trz... (JEB!)

Do zobaczenia na strzelnicy! -dop. Anka