Witajcie Rykoszeci i Rykoszetki!
Wreszcie! Nadeszła ta chwila na którą wszyscy czekaliśmy od zeszłego roku! W końcu mogliśmy sobie dać po gębach się ze sobą pojedynkować na gentlemanskich zasadach (Mareczek... ;-))! A, że gentlemani walą whisky ze szklanek, no to – po szklanie i na pojedynkowanie!
Odbyły (Jak to Max? Bez żartu o odbytach? – Dop. Prezio) się najfajniejsze zawody w naszym klubie! Aaale się działo! Szkoda, że to było tak dawno i już prawie nie pamiętam... Oczywiście na wstępie muszę wyprostować żarcik o alkoholu, bo nikt whisky nie pił. Ale była możliwość wlać sobie do szklanki herbatki przed strzelaniem. Szkoda, że nikt nie skorzystał, bo przecież wszyscy tacy poważni strzelcy i zamiast pić miodek, to żują przczoły, pstrzoły, pczsz... OSY! A o samych zawodach – nie ma za bardzo co opowiadać, bo mi wrodzona skromność (której mam najwięcej ze wszystkich ludzi na całym świecie) nie pozwala. Ale bardzo się cieszę, że rozwaliłem prawie wszystkich (najważniejsze, że mój najnowszy arcy wróg – Mateusz wyłapał bęcki hehe). Ogólnie bardzo fajnie, że przybijamy sobie piąteczki i każdy się uśmiecha, ale ja widzę w Waszych oczach, że jak tylko się odwracam plecami, to każdy chce mi nóż wbić w plecy! (I przekręcić Maksiu... i przekręcić... Dop. – niewiadomokto). Dlatego twardo trzymamy się dodatkowego wyposażenia wraz z obciążeniem dla kategorii taktycznej. Swoją drogą widać na zdjęciach od razu kto jaką kategorię strzelał i czy obawia się klubowych sukcesowych zazdrośników. Przy okazji od razu rzuca się w oczy komu bardziej do twarzy w kamizelce i hełmie, a komu lepiej w kominiarce ;-). Nawet dla kobiet nie było taryfy ulgowej. W sensie, że obciążenie obowiązywało, a nie kominiarka... Dodatkowo pochwałka dla nowych strzelców! Jeszcze nas nie znają, to napiszę tak, że niby tacy fajni jesteśmy itd. Odważnie zadebiutowaliście i przeżyliście swoje pierwsze łzy zwycięstwa i radość porażki. Pamiętajcie! Przegrane kształtują charakter i utwardzają psychikę! Więc, życzę Wam, żebyście przegrywali (cały czas) z godnością i uśmiechem. Na zdrowie! (Zostawcie wygrywanie dla mnie hehehe) Eh... ale się rodzinnie zrobiło :-) Obowiązkowo – wyniki są <tutaj>(dodać link), a galeria z naszymi pięknymi męskimi i żeńskimi twarzyczkami jest <tutaj>(dodać link) (bez kominiarek... póki co ;-) )
Do zobaczenia na strzelnicy!