Witajcie Rykoszeci i Rykoszetki!
Kolejne zawody za nami i chcielibyśmy się podzielić z Wami tym jakimi dobrymi strzelcami jesteśmy! Udało nam się z Anką osiągnąć etap, gdzie trafiamy cały czas tylko 10-tki, nieważne jakim kalibrem strzelamy, z jakiej broni, ani na jaką odległość! Ale zanim zapadnę w absolutny samozachwyt, spójrzmy na ostatnie zmagania giga snajperów z mini kalibrem!
I pyyyyk kolejne zawody zakończyły się bez przypałów i stresujących akcji. No chyba, że stresujecie się tym, ze przegrywacie, no to nie. My już dawno osiągneliśmy Nirvanę podczas strzelania na 200m kalibrem 22LR, bo serio nie ma sensu się złościć. Wystarczy, że przy celowaniu, lufa karabinu odchyli Ci się o jeden atom w jakimkolwiek kierunku i już zamiast 10, trafiasz 1... w tarczy sąsiada... na stanowisku pierwszym... a ty strzelałeś na czwartym. Ale są też plusy takiej sytuacji. Wystarczy powiedzieć "serio, myślicie, ŻE AŻ TAK CHYBIŁEM?!?" i wszyscy drapią się po głowach, bo to rzeczywiście nie lada wyczyn i spora szansa, że jemu strzał odliczą, a wy sobie po cichu dostrzelicie hehe. Póki nie dacie się złapać, to nie jest to oszustwo!
A tak wygląda lista osób, które nie dały się złapać i wygrały zawody: (albo po prostu byli najlepsi, tego nigdy już się nie dowiecie 😊)
W kategorii piukania na 100m najlepszy był nasz Rykoszetowy Tomek, po nim zaraz był Boguś (też nasz) a po nim Laura (też nasza ❤️)
Na 200m, dużo się nie pozmieniało bo Boguś wskoczył na pierwsze, Tomek spadł na drugie, a trzecie zajęła Małgosia (oczywiście - nasza, Rykoszetowa)
Jak kogoś interesują kompletne wyniki to są <tutaj> (dodać link) a nasze skromne plecki i stópki (bo jeszcze z przodu zdjęć nie robimy) są do obejrzenia <tutaj> (dodać link)
Jak widać dominujemy na naszych zawodach (zawsze jest to jakieś pocieszenie). A dla naszych fanów, którym ciśnie się na usta pytanie a co z naszymi "samymi dychami"? A no, to bardzo proste. Patryk nas poprosił, żebyśmy nie wygrywali bezmyślnie wszystkiego co się da, bo nikt nas lubił nie będzie i nikt nie będzie chciał przyjeżdżać do nas na zawody. Więc zawsze celowo trafiamy 6-tki, 3-ki i inne takie. DLA WAS KOCHANI - WSZYSTKO!
Do zobaczenia na strzelnicy!
Kolejne zawody za nami i chcielibyśmy się podzielić z Wami tym jakimi dobrymi strzelcami jesteśmy! Udało nam się z Anką osiągnąć etap, gdzie trafiamy cały czas tylko 10-tki, nieważne jakim kalibrem strzelamy, z jakiej broni, ani na jaką odległość! Ale zanim zapadnę w absolutny samozachwyt, spójrzmy na ostatnie zmagania giga snajperów z mini kalibrem!
I pyyyyk kolejne zawody zakończyły się bez przypałów i stresujących akcji. No chyba, że stresujecie się tym, ze przegrywacie, no to nie. My już dawno osiągneliśmy Nirvanę podczas strzelania na 200m kalibrem 22LR, bo serio nie ma sensu się złościć. Wystarczy, że przy celowaniu, lufa karabinu odchyli Ci się o jeden atom w jakimkolwiek kierunku i już zamiast 10, trafiasz 1... w tarczy sąsiada... na stanowisku pierwszym... a ty strzelałeś na czwartym. Ale są też plusy takiej sytuacji. Wystarczy powiedzieć "serio, myślicie, ŻE AŻ TAK CHYBIŁEM?!?" i wszyscy drapią się po głowach, bo to rzeczywiście nie lada wyczyn i spora szansa, że jemu strzał odliczą, a wy sobie po cichu dostrzelicie hehe. Póki nie dacie się złapać, to nie jest to oszustwo!
A tak wygląda lista osób, które nie dały się złapać i wygrały zawody: (albo po prostu byli najlepsi, tego nigdy już się nie dowiecie 😊)
W kategorii piukania na 100m najlepszy był nasz Rykoszetowy Tomek, po nim zaraz był Boguś (też nasz) a po nim Laura (też nasza ❤️)
Na 200m, dużo się nie pozmieniało bo Boguś wskoczył na pierwsze, Tomek spadł na drugie, a trzecie zajęła Małgosia (oczywiście - nasza, Rykoszetowa)
Jak kogoś interesują kompletne wyniki to są <tutaj> (dodać link) a nasze skromne plecki i stópki (bo jeszcze z przodu zdjęć nie robimy) są do obejrzenia <tutaj> (dodać link)
Jak widać dominujemy na naszych zawodach (zawsze jest to jakieś pocieszenie). A dla naszych fanów, którym ciśnie się na usta pytanie a co z naszymi "samymi dychami"? A no, to bardzo proste. Patryk nas poprosił, żebyśmy nie wygrywali bezmyślnie wszystkiego co się da, bo nikt nas lubił nie będzie i nikt nie będzie chciał przyjeżdżać do nas na zawody. Więc zawsze celowo trafiamy 6-tki, 3-ki i inne takie. DLA WAS KOCHANI - WSZYSTKO!
Do zobaczenia na strzelnicy!